Od 29 stycznia 2026 roku spotkania miłośników motoryzacji w Polsce przestały być sferą prawnie niedookreśloną. Dzięki nowemu Art. 52aa Kodeksu wykroczeń oraz doprecyzowaniu art. 65ja Prawa o ruchu drogowym, policja zyskała precyzyjne narzędzie do walki z nielegalnymi zlotami. Największym zaskoczeniem jest jednak fakt, że kara grozi nie tylko organizatorom, ale również tym, którzy na zlot przyjechali tylko popatrzeć. Od teraz odpowiedzialność karna nie kończy się na kierowcy palącym gumę – dotyka ona każdego, kto znajduje się w pobliżu, zauważa adwokat Arkadiusz Szymański, karnista z kancelarii Zemła Szymański Adwokaci sp. j. (www.zemla-szymanski.pl).
Organizacja bez zgody to surowy wydatek
Kluczowym elementem nowej regulacji jest Art. 52aa § 1 k.w., który definiuje organizację spotkań motoryzacyjnych bez wymaganego zawiadomienia władz.
Nowy przepis 52aa § 1 k.w. brzmi:
§ 1. Kto organizuje spotkanie, o którym mowa w art. 65ja ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2024 r. poz. 1251, z późn. zm. 6 ), bez wymaganego zawiadomienia lub przewodniczy takiemu spotkaniu, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2000 złotych.
§ 2. Kto umyślnie uczestniczy w spotkaniu, o którym mowa w art. 65ja ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, zorganizowanym bez wymaganego zawiadomienia, podlega karze grzywny.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto, nie będąc kierującym pojazdem, umyślnie uczestniczy w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych, o którym mowa w art. 115 § 26 Kodeksu karnego.
§ 4. Tej samej karze podlega, kto umyślnie, jako widz przebywa na spotkaniu, o którym mowa w art. 65ja ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, zorganizowanym bez wymaganego zawiadomienia, lub jako widz, uczestniczy w nielegalnym wyścigu pojazdów mechanicznych, o którym mowa w art. 115 § 26 Kodeksu karnego.
Warto w tym miejscu przytoczyć treść art. 65ja ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym. Brzmi on następująco: Spotkanie właścicieli, posiadaczy lub użytkowników pojazdów samochodowych na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, którego celem jest prezentacja pojazdów samochodowych w liczbie większej niż 10, w szczególności wprowadzonych w nich modyfikacji, wymaga wcześniejszego zawiadomienia organu gminy. Do zawiadomienia stosuje się odpowiednio przepisy rozdziału 2 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2022 r. poz. 1389).
Kiedy spotkanie staje się nielegalne?
Kluczem do zrozumienia nowych obostrzeń jest definicja zawarta w Prawie o ruchu drogowym. Zgodnie z Art. 65ja, spotkanie właścicieli lub użytkowników pojazdów na otwartej przestrzeni, którego celem jest prezentacja aut (w szczególności tych zmodyfikowanych), wymaga wcześniejszego zawiadomienia organu gminy, jeżeli uczestniczy w nim więcej niż 10 pojazdów. Oznacza to, że grupa dziesięciu znajomych na parkingu nie tworzy „zlotu” w myśl ustawy i nie musi niczego zgłaszać.
Z pojawienie się jedenastego samochodu sprawia, że spotkanie wymaga oficjalnego zawiadomienia. Jeśli go brak, spotkanie staje się „nielegalnym zlotem”.
Rewolucja: Mandaty dla widzów
Największym zagrożeniem dla osób postronnych jest Art. 52aa § 4 kw. Zgodnie z tym przepisem, takiej samej karze grzywny podlega ten, kto „umyślnie, jako widz przebywa na spotkaniu”, które nie zostało zgłoszone.
Zagrożenia interpretacyjne:
Treść nowych przepisów budzi poważne obawy o sposób ich egzekwowania:
Ryzyko przypadkowości:
Przepis o „umyślnym przebywaniu jako widz” (§ 4) może stać się narzędziem do legitymowania i karania osób, które zatrzymały się z ciekawości, nie wiedząc, że aut na placu jest np. dwanaście, a nie dziesięć.
Brak wiedzy uczestnika:
Kierowca wjeżdżający na plac (Art. 52aa § 2) podlega grzywnie za udział w „nielegalnym” spotkaniu, mimo że w praktyce nie ma możliwości sprawdzenia, czy organizator dopełnił formalności w gminie.
Nowe prawo stawia jasną granicę – dziesięć aut to prywatne spotkanie, jedenaście to już zlot wymagający biurokracji. Każdy, kto złamie tę zasadę (nawet jako obserwator), musi liczyć się z wysoką grzywną.
Artykuł sponsorowany